English
  wersja podstawowa   wersja kontrastowa
STRONA GŁÓWNA / AWERS/REWERS / PIECĄTKI JĘDRZEJA WOWRY..

Piecątki Jędrzeja Wowry


Artystyczna dusza drzemała w nim jednak od dziecka, więc nie rozstawał się ze swoimi świątkami i wraz z nimi przemierzał różne drogi. Jędrzej Wawro nie stworzyłby drzeworytów, gdyby nie Emil Zegadłowicz. Możliwe, że nie byłby znany szerszej publiczności, gdyby nie przyjaźń z poetą. Wszystko zaczęło się, gdy żona Wowry zaniosła mieszkającemu niedaleko Zegadłowiczowi rzeźby męża. Poeta zachwycił się tą twórczością, spodobała się ona również w jego środowisku, Wawro stał się popularny i bardzo ceniony. Z pewną przesadą pisano o nim w dwudziestoleciu międzywojennym, że obok Wita Stwosza i Dunikowskiego był najlepszym rzeźbiarzem, jakiego miała Polska.

Niespodzianką wydają się być same drzeworyty. Wawro nie był do nich przekonany, nie był zainteresowany tą formą sztuki. Co prawda, zanim poznał Zegadłowicza wykonał już kilka „piecątek”, jak nazywał wykonane przez siebie i odciśnięte na papierze drzeworyty, które sprzedawał na jarmarkach w różnych miastach. Wspomina o tym właśnie Zegadłowicz, wyjaśniając jednocześnie, że od tego jarmarcznego podróżowania wziął się Wawrowy przydomek – Powsinoga beskidzki. A jednak owe „piecątki” nie były ulubioną pracą Wawry, mówił, że go ograniczają, że są dla niego „zbyt płaskie”. Więc dlaczego ponownie się tego podjął ? Odpowiedzią na to pytanie jest właśnie przyjaźń rzeźbiarza z poetą – Emilem Zegadłowiczem. To on namówił Wawrę do wykonania drzeworytów, sam przywiózł mu nawet z Krakowa odpowiednie deski. Wawro dał się przekonać, ale mówił – Jo tego ze swej wóli nie robił, ino z wóli pana Zegadłowica. Tym sposobem w niezwykłej twórczości rzeźbiarza z Gorzenia Dolnego znalazły swoje miejsce drzeworyty. Proste, schematyczne, wykonane jakby ręką dziecka, a jednocześnie magiczne, pełne głębi i wiary. Nie sposób nie poddać się ich urokowi. Wawro wykonał łącznie dwadzieścia klocków drzeworytniczych – co ciekawe, pięć zrobił dla Elmy Pratt – Dyrektor International School‘s of Art w Nowym Jorku, gdzie w latach 30-tych XX wieku odbyła się wystawa jego twórczości.

W czasie II wojny światowej dzieła rzeźbiarza, znajdujące się w zbiorach Zegadłowicza, zostały skradzione i rozproszone. Obecnie wiemy, że kilka klocków drzeworytniczych znajduje się w zbiorach Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, zaś część samych odbitek posiada w swojej kolekcji nasze muzeum. Warto przyjrzeć się z bliska drzeworytom Jędrzeja Wawry i dzięki nim zobaczyć, jak niezwykłym był on artystą i człowiekiem.

Anna Woźny

Zob. drzeworyty w bazie: 46409 a MEK, 7784/a MEK, 46281 MEK
Patrz także e-wystawa: Jędrzej Wawro, drzeworytnik mimo woli.





ARCHIWUM